Nowa bluzka, stare drzwi

 Długo mnie nie było :( Oczywiście podczas moich krótkich ferii musiało mnie złapać choróbsko. Dzisiaj już niestety musiałam zawitać na uczelni. Dwie godziny stałam w kolejce aby się na wf zapisać, przepychania było jak na koncercie. Teraz leżę obolała. :P
 Wracając do tematu bloga, uszyłam bluzeczkę. Prosta, model 120 z Burdy 1/2011. Bardzo mi się podoba, choć jakoś na zdjęciach nie wyszła pięknie :) Tak to jest jak ma się czas porobić zdjęcia tylko wieczorem. Tkanina od razu rzuciła mi się w oczy. Jest lekko rozciągliwa, beżowa z kolorowymi nitkami gdzieniegdzie. Aby nie było tak nudno u góry doszyłam koronkę.
spodnie-Reserved, buty- New Yorker

Wybaczcie te papucie w tle. :D
No i przez moje kudły koronki nie widać.

Na pierwszym zdjęciu widać drzwi. Zostały po poprzednich właścicielach. Były żółto-niebieskie. Teraz będą wymieniane, ale zanim to nastąpi nie chciałam nimi straszyć znajomych. Wzięłam farby i trochę się pobawiłam.  Kocham muzykę, więc całe są w tym temacie. :D

Jimi Hendrix



5 komentarzy:

  1. Haahaha;) jakie drzwi!!:D bluzeczka fajna! Dobrze komponuje się z taki spodniami.

    OdpowiedzUsuń
  2. drzwi świetne :0 zostaw je takie jak są :)
    ~Magdziath

    OdpowiedzUsuń
  3. szałowo wyglądasz grrrr, sexy :D !!!!!!!!!!!!

    mega te drzwi, z klimatem ;)

    pozdrawiam gorąco :*

    OdpowiedzUsuń

  4. Też bym zostawiła te drzwi!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bluzka ciekawa, ciekawa :) Ha! drzwi to w ogóle rewelka i podobnie jak dziewczyny, nie ruszałabym ich :D
    I trochę jakbym o sobie czytała, ferie też przechorowałam, a ból zapisywania się na wf też znam, co prawda mam go dawno za sobą, ale pamiętam to jak dziś :D

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.