Pomarańczowo mi

Wiosna w końcu zawitała. :)Od razu nabrałam większej ochoty do życia. Skoro tak, to czarne, szare, smutne ubrania można powoli odkładać na tył szafy. Co spodni i spódnic nigdy mi tam nie brakuje, to bluzek zawsze mam za mało. Mam pecha co do nich. Tą gdzieś zapodzieję, tu o coś zahaczę w takim miejscu, że nic się nie da zrobić, tu kupię jakąś, która jest tak niewygodna, że nie da się w niej godziny wytrzymać. Do pomarańczowej neonowej tkaniny nie byłam jakoś przekonana, ale mój facet tak się tymi pomarańczami zachwyca, że postanowiłam spróbować. Taka bluzeczka ożywi trochę moją garderobę.
 Zaintrygował mnie wykrój z najnowszej burdy  szycie krok po kroku- model 4B.  Pomyślałam, że może wyjść ciekawie. Jednak gdy podłożyłam tkaninę pod maszynę szybko zmieniłam zdanie. Używam starego Łucznika ,ale nigdy mi ani mojej mamie nie zdarzyło się mieć takich problemów przy szyciu. Kilka razy miałam ochotę wyrzucić materiał przez okno. Wyszło co wyszło.
Deszcz u nas padał dzisiaj z przerwami półgodzinnymi ,więc postanowiliśmy w przerwie szybko wyjść i pozachwycać się ciepłym dniem. Przy okazji (między poprawkami) przetestowałam bluzkę.


Rękawek lewy się bardzo zsuwa. Ogólnie ta bluzka żyje swoim życiem :P Jest to na pewno trochę wina tkaniny, ale w dużej mierze i moja :)  Popoprawiałam potem tu i ówdzie i może jeszcze w niej wyjdę. Może się uda ją jakoś przerobić. Szkoda tego koloru.

Jak ma się na sobie taki pomarańcz nie da się nie uśmiechać. Słońce tak świeciło, że spokojnie można było w krótkim rękawku pochodzić. :)




Porażki się od czasu do czasu zdarzają. Przynajmniej przy następnym ciuszku staram się 2 razy bardziej :)

W końcu na zdjęciach nie ma tej ponurej osoby co z poprzednich notek. ;) Do końca grudnia daję radę, a potem to powinnam zapadać w sen zimowy :)

10 komentarzy:

  1. love this pants and also your blog! It's so nice!!! I follow you!
    Pass to my blog and if it likes you follow me too, I will be so glad :D
    Kisses
    http://francescagiusti.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  2. love your blog! zapraszam http://ewefiu1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. nie lubię jaskrawych kolorów, ale bluzka wyszła Ci ciekawie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ładnie ci w takim jaskrawym kolorze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Nice Look:) http://asunshineoffashion.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  6. no bede szczera cos mi w tej bluzce nie pasuje, ale moze wina wykroju? i ja sie na nia przymierzam.zdam relacje z szycia,kolor jakby stworzony dla ciebie.Pozdrawiam cieplo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krytyka jak najbardziej jest potrzebna. Na pewno bluzka wyjdzie super. :) Dzięki niej wiem, że przydałoby mi się więcej cierpliwości. Poprawiłam ją później i lewy rękaw już nie spada, ale nadal dekolt podsuwa się pod szyję albo leci w dół. Zdjęcie w burdzie na tyle mi się spodobało, że może spróbuję jeszcze raz tylko na innej tkaninie bo ta dała mi w kość.
      Czekam na relacje i również pozdrawiam.

      Usuń
  7. Z moich obserwacji wynika, że w kroku po kroku [hyhy:)] dają część ubrań jakichś takich obszernych. Aczkolwiek tę bluzkę noś, bo po pierwsze ma piękny kolor, a po drugie ten rękawek lewy nie przeszkadza wcale jak opada. W tym słońcu i w tej bluzce wyglądasz bardzo radośnie:)

    OdpowiedzUsuń
  8. świetna stylizacja ładnie Ci w pomarańczowym kolorze dziękuję za obserwację miło mi zapraszam http://ewefiu1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.