Kolejne saszetki biodrowe

  Ostatnio zrobiłam sobie małą przerwę od szycia ubrań. Nie było to zamierzone, ale od kilku dni pochłonięta jestem tworzeniem przeróżnych saszetek, futerałów i kosmetyczek. Wykorzystuję skrawki materiałów lub zalegające w szafie sztuczne tkaniny, z których nic do ubioru nie zrobię. Nie mam gdzie trzymać nowych tkanin w moim małym pokoiku, więc trzeba jak najszybciej pozbyć się starych.
  Ze sztucznej skóry powstała nerka dla siostry. Nie mogłam nigdzie znaleźć dobrego materiału, tym bardziej jeśli poszukiwałam określonego koloru. Jak już znalazłam wiedziałam, że nie będzie się z tego dobrze szyło :/  Tkanina jest cieniutka, gniecie się i to bardzo dziwnie wygląda.  Mimo to coś tam udało mi się z niej stworzyć. :D Uff

Wykrój zrobiłam sama. Góra i spód nerki wycięte są na kształt księżyca aby lepiej układały się na biodrze. Przód i tył to dwa prostokąty dopasowane długością do podstawy. Różnią się one wysokością. Przedni jest niższy o 1 cm. Do zapięcia wykorzystałam zamek do butów aby był bardziej wytrzymały. Z niewykorzystanego skrawka zrobiłam etui.


Nerka ma jedną komorę w środku i małą kieszonkę na zamek z tyłu.

Jak większość kobiet, uwielbiam torby :D  Mam ich sporo. Kilka z nich jest już trochę schodzonych, a i tak szkoda mi się ich pozbyć. No i co tu z tym zrobić? Pociąć i zrobić z nich np. nerkę. :D Jedna z toreb poszła pod nóż i powstała z niej saszetka, a tak samolubnie...dla mnie :) Sztuczną skórę z torebki połączyłam z płótnem i efekt mi się podoba. Aby było bardziej dziewczęco naszyłam serduszko.


 Tata jęczał, jęczał i dostał też swoją saszetkę :) Tym razem zwykłą prostokątną z małą kieszonką z przodu (z ortalionu.)

18 komentarzy:

  1. Bardzo, ale to bardzo fajne te nereczki :) Chyba także sie skuszę i uszyje sobie taką, bo też mi miejsca brakuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szyj, szyj :) to nic trudnego,a teraz na lato nerka się przyda.

      Usuń
  2. Piękne nereczki! Dziękuję za wskazówki co do kroju, teraz już wiem jak stworzyć taką nerkę :-) Nie pomyślałabym, że to takie proste :-) Gratuluję pomysłu!

    OdpowiedzUsuń
  3. I za mną taka nera chodzi. Właściwie to nie wiem co mnie powstrzymuje:)) Twoje są świetne!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. To teraz czekam na nerki Twojego autorstwa :)

      Usuń
  4. Świetne. a małe etui z kokardką jest takie urocze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne nereczki :) najbardziej podoba mi się ta z serduchem :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No faktycznie mania! :D Ale od nadmiaru... :) A nie myślałaś, żeby jakoś usztywnić tę co się tak gniecie? Znaczy się teraz to już może nie, ale następną? :) A ja poluję na jakąś skórę po lumpeksach, żeby uszyć następną. I uwielbiam wprost wszelkie breloczki i przyczepki przy nerkach, tak jak w twojej pierwszej. Ja nie miałam suwaka z dziurką. :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Usztywniłam ją trochę. Bardziej chodzi o to, że tkanina taka była. Zanim zrobiłam z niej nerkę tak się wygniotła. Bardzo brzydkie i widoczne były te zagniecenia i nie dało się z nimi nic zrobić.

      Usuń
    2. Nie no bez przesady, nie takie brzydkie, poza tym, wiesz, im trudniej na początku, tym łatwiej później. :) Ja ostatnio próbowałam uszyć żakiet z tej samej tkaniny co tę bluzkę z ramiączkami z taśmy - jak łatwo się domyślić, nic z tego nie wyszło, ale chociaż poćwiczyłam wszywanie rękawów i inne drobnostki. :)

      Usuń
  7. piękne nereczki ;) najbardziej podoba mi się ta z serduchem ;) pooozdrawiam! =)

    OdpowiedzUsuń
  8. zdolniacha jestes...pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. urocze! Moją faworytką jest : nerka z sercem :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Tak myślałam, że dodanie tego serducha będzie dobrym pomysłem :)

      Usuń
  10. Świetne saszetki!
    Może kiedyś się zmobilizuję i uszyję taką dla męża ;-)
    Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
  11. piekne nereczki, ja sie nie odwaze....usciski

    OdpowiedzUsuń
  12. jakie dałaś wymiary tej nerki? :)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.