Spodenki moro prezentuję

 Wróciłam :). Dawno nie miałam tak udanych wakacji. Lubię poleżeć sobie na ciepłym piasku i popluskać się w wodzie, ale to w górach wypoczywam najlepiej. Mimo, że niemal codziennie wracaliśmy do kwatery zmęczeni, ze spuchniętymi kostkami, obtarciami , to uśmiech nam z twarzy nie schodził. Nic tak nie odpręża jak spacery po pięknych górskich lasach.
 Każdy nasz wyjazd staramy się spędzić tak aktywnie jak tylko się da. Dawid uwielbia planować, więc na nudę czasu nie było. Szczawnicę już pierwszego dnia pobytu przeszliśmy całą wzdłuż (jeszcze z walizami) bo oczywiście wysiedliśmy z busa za wcześnie :) Następnego dnia nieco spóźnieni wjechaliśmy kolejką na Palenicę. Spóźnieni, bo oczywiście człowiek przypomina sobie, że nie zabrał legitymacji kiedy znajduje się już ponad 2 kilometry od domu :D
 Potem już szlakami powędrowaliśmy sobie do schroniska Orlica. Pogoda tego dnia była piękna, więc mogłam założyć spodenki, które uszyłam specjalnie na ten wyjazd. W szafie szortów mam sporo, ale wszystkie króciutkie. W górach lepiej się jednak czuję w nieco dłuższych nogawkach. Spodenki powstały według wykroju z Burdy. Spodobały mi się w nich te zakładki przy kieszeniach. Szyło się je bardzo przyjemnie. Dopiero po raz drugi wszywałam w ten sposób zamek, ale chyba nie wygląda źle :)


Uszyłam je z tej samej bawełny co wcześniej pokrowiec na aparat. Gniotą się, ale fantastycznie się je nosi. Ta długość spodenek na wyprawy jest wygodniejsza lecz do biegania po mieście w upały lepiej sprawdzają się krótsze szorty. Na zdjęciu niżej podwinięcia wyglądają bardzo nieciekawie, ale odbywało się to na szybko. Po bokach zrobię sobie takie listewki na guzik aby nogawki się nie opuszczały.








Zauważyłam właśnie, że mój kochany poobcinał mi stopy na większości zdjęć :)







27 komentarzy:

  1. Super wakacje, góry coś w sobie mają, ja w górach poznałam mojego męża :) Teraz tylko wspominamy, bo mała od chodzenia woli wylegiwania na plaży,. Spodenki bardzo profesjonalne, naprawdę twoje rzeczy wyglądają jak ze sklepu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To życzę aby córa też góry polubiła ;)
      Ja tam bym nie powiedziała, że jak ze sklepu, ale dziękuję bardzo :D Jeszcze jest tam sporo niedociągnięć ;)

      Usuń
  2. Uwielbiałam (wciąż jeszcze uwielbiam, ale nie mam gór ;-)) wakacje w górach! Fantastyczne jest to zmęczenie o którym piszesz ;-) I to zadowolenie, widoki i ruch na powietrzu :-)
    Szorty super! Już je parę razy widziałam na blogach i coraz bardziej wydaje mi się, że to bardzo udany model :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo im się udał ten model. Tak wygodnych szortów to jeszcze nie miałam :D

      Usuń
  3. Gratuluję udanych wakacji, spodenki fajne :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. fajne wakacje mialas, ja pochodze z gor, wiec wiem o czym mowisz, a spodenki extra klasa uszylas i pieknie w wygladasz w obu wersjach a pokrowiec na aparat, cudo, chcialabym taki miec :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Ten pokrowiec to chyba najbardziej przydatna rzecz jaką uszyłam. Siup przez ramię i można wędrować. Wygodnie i aparat ma się zawsze pod ręką :) I wcale nie szyło się go aż tak ciężko, więc polecam :)

      Usuń
  5. najważniejsze że odpoczęłaś solidnie :) a spodenki bardzo fajne, jednak w takich to można siadać gdzie popadnie i nic nie widać :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No dokładnie:) Mogłam sobie spokojnie siadać gdzie mi się podobało na przerwę na kanapkę i plamami się nie przejmować :D

      Usuń
  6. Super:) dobrze że poodcinał stopy a nie głowe :p my chcemy się we wrześniu gdzieś wybrac. Mój M mowi o górach, ja za to wole kaszuby, bo mam tam działkę. Ale mam nadzieję ze nie braknie nam czasu jak rok temu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najlepiej tu i tu ;D Ach, gdyby się tylko miało tyle czasu i pieniędzy aby jeździć wszędzie gdzie ma się ochotę... ;)

      Usuń
  7. Fajne portki masz, wywinięcia nie są takie złe, grunt że wygodnie ci się w nich łaziło. My w góry jedziemy za chyba 3 tygodnie jeśli dobrze pamiętam:) i nie mam zupełnie żadnych spodni na ten wyjazd.

    A zdradzisz, co zrobiłaś, że masz zdjęcia jednakowej szerokości? Bo ja jak bawiłam się w tych kodach css czy jakoś tak to miałam te zdjęcia jakoś powydłużane, ściśnięte na szerokość, dziwacznie to wyglądało...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To już udanego wyjazdu życzę :D

      Z tymi kodami przy zdjęciach też się bawiłam i takie same efekty były niestety. W końcu to rzuciłam i po prostu otwieram photoshopa czy photoScape i ustawiam przy każdym zdjęciu taką samą szerokość z zachowaniem proporcji zdjęcia.

      Usuń
  8. Fajne są spodnie. I to, że można swobodnie siadać i że takie przyzwoite są. Ja bardzo tęsknię za górami, ostatni raz byliśmy w ciąży, a kiedyś bywaliśmy co roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja ledwo wróciłam i już tęsknię. Życzę szybkiego powrotu w góry :)

      Usuń
  9. ja Cię! idealne!
    ja jakoś z tą Burdą sobie nie radzę :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Na początku(czyli nie tak dawno, bo nawet rok nie minął odkąd zasiadłam do maszyny) też sobie nie radziłam. Wystarczyło przestać czytać tak dokładnie opisy burdowskie i zacząć myśleć samodzielnie co jak połączyć :P Mi jakoś to pomogło :D

      Usuń
  10. Super gatki! BArdzo fajen i fajna tkanina:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetna spodenki. Gdzie kupiłaś tkaninę? Pierwsze zdjęcie extra.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tkaninę zakupiłam w Częstochowie w takim sklepiku głównie z tkaninami pościelowymi. Dla zainteresowanych znajduję się on przy ulicy Warszawskiej na przeciwko "Puchatka".

      Usuń
    2. Dzięki za info. Szkoda, że nie w necie :)

      Usuń
  12. super wyszły :):0 bardzo ładny krój i super w nich wygladasz :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Bardzo mi się podobają, nawet chyba bardziej wywinięte :) Gór zazdroszczę, nie byłam już chyba z 5 lat. Ale obiecaliśmy sobie, że w przyszłym roku. :) Najważniejsze, że sobie odpoczęłaś, chociaż zmęczyłaś, akumulatory pewnie naładowane. :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Boskie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  15. Te spodenki wymiatają! Idealne na górskie wędrówki :)) Ja jeszcze nigdy nie wszywałam takiego zamka... muszę kiedyś się z takim zmierzyć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. trzeba przyznać, żeś się naprodukowała z tej moro tkaniny:) spodenki podobają mi się najbardziej:) i widać, że solidne, skoro zniosły takie aktywne wakacje:)

    nominują Cię do LBA:) http://tosieskonczyszwami.blogspot.com/2013/09/ostatni-blog-w-internecie-lba.html

    OdpowiedzUsuń
  17. Spodenki wyglądają fantastycznie! Bardzo fajny model wypatrzyłaś no i realizacja profesjonalna :-)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.