Brzoskwiniowy szlafrok

 Słońca jak na lekarstwo, a ja uszyłam sporo rzeczy i nie mam ich jak sfotografować. Wczoraj na szczęście pogoda była ładna i udało mi się zrobić kilka zdjęć szlafroka, który był prezentem dla siostry.
 Brzoskwiniową flanelę siostra sama sobie wybrała. Na początku szlafrok miał być bez kaptura, jednak Olka zmieniła zdanie,a tu tkaniny było mało. No trudno, musiałam zrobić krótszy. Z braku czasu nie mogłam sama rozrysować wykroju. Przejrzałam wszystkie moje gazety (oj mały ten mój zbiór, pierwszą mam z maja 2013) i wpadł mi w oko jeden płaszcz. Nadał się idealnie. Trzeba było tylko mocno go skrócić. Kaptur w tym modelu jest ogromny i świetnie się układa. Wyściełałam go tkaniną z zapasów o wzorze w takim samym kolorze jak tkanina wierzchnia. Brzegi szlafroka wykończyłam ściegiem ozdobnym.





        Dostałam trzy wyróżnienia. Mimo, że to miłe taka zabawa mnie nie przekonuje. Pobawię się jednak ten ostatni raz.



Za to wyróżnienie bardzo dziękuje szyciemojedrugiezycie. Prowadzi świetnego bloga i pięknie szyje.
Mam podać 7 faktów o sobie:
1. Uwielbiam próbować nowych rzeczy. Przez to śpiewałam w dzieciństwie w zespole Niezapominajki, tańczyłam w zespole Splot, miałam przygodę z gimnastyką artystyczną, reggaetonem, grałam w koszykówkę i tenisa ziemnego, lepiłam z gliny, rysowałam, występowałam w teatrzyku kukiełkowym, grałam na klawiszach i harmonice ustnej, nawet jeździłam na desce ;). W dzieciństwie dłużej trenowałam pływanie, później przez 6 lat uczyłam się grać na gitarze w szkole, a później ognisku muzycznym.
2. Chciałabym mieć kota.
3. Jednym z moich większych marzeń jest podróż do Nowej Zelandii.
4. Jeszcze kilka lat temu marzyłam o zostaniu wulkanologiem :D
5. Wiem wszystko o tornadach. Jak byłam młodsza chciałam mieszkać w USA i być obserwatorem, łowcą burz :D
6. Mam sporo blizn na ciele. Spadłam na szafkę, a gwoździe mnie trochę pokaleczyły, w Grecji wypadłam przez szybę i straciłam sporo krwi ( Obaliłam przy okazji mit. Nie da się przeskoczyć przez szybę i biec dalej jak to się dzieje w filmach ;)). Mam też mniejsze blizny po skakaniu z drzew, jeździe na łyżwach i żelazku, które spadło mi na stopę.
7. Uwielbiam książki Stephena Kinga.

Kolejna nominacja jest od Marii Tamary.

1. Czy lubisz prowadzenie bloga? Tak
2. Czy tematyka bloga to Twoje największe hobby? Tak
3. Jaki jest Twój ulubiony kolor? Bordowy
4. Wypoczynek: aktywny czy słodkie lenistwo? To pierwsze 
5. Jaki jest Twój sposób na zły humor? Wygłupy z Dawidem :)
6. Jesteś duszą towarzystwa czy samotnikiem?  Tak pomiędzy
 7. Moja ulubiona piosenka aktualnie to...  Wishbone Ash- Throw Down The Sword
8. Rozmowa: Telefoniczna czy w cztery oczy? W cztery oczy. Nienawidzę rozmawiać przez telefon.
9. Jakie jest Twoje ulubione danie obiadowe? Bogracz! Mniammmmm
10. Wolisz małe czy duże torebki? Duże
11. Czy lubisz kupować buty? Oczywiście
Tutaj pytania od Szuda Handmade:
1. Skąd u Ciebie pasja tworzenia? Czy ktoś Cię tym zaraził? Od dziecka lubiłam tworzyć. Szyciem zainteresowałam się trochę ponad rok temu i tak samo to przysżło. Często wpadają mi różne pomysły do głowy,ale tylko przy niektórych zostaję na dłużej.
2. Gdyby można było zrobić coś zakazanego bez żadnych konsekwencji, to co byś zrobiła? Wysadziłabym coś w powietrze :D
3. Osoba którą podziwiasz/która Cię inspiruje to...?  Moja babcia 
4. Gdybyś miała napisać książkę, to jaki gatunek byś wybrała? Kryminał
5. Książka do której z przyjemnością wracasz to...  Milczenie Owiec
6. Jaka piosenka potrafi doprowadzić Cię do łez? Comfortably numb
7. Największe marzenie? :)  Projektować i żyć z tego
8. Autorytet w dziedzinie mody to dla Ciebie...? Ciężko powiedzieć
9.  Gdybyś miała ograniczyć swoje jedzenie do jednego produktu do końca życia, byłoby to...  truskawki
10. Gdybyś mogła zamieszkać w dowolnym miejscu na świecie, jakie miejsce byś wybrała? Nową Zelandię
11. Jest coś, jakaś rzecz, bez której nie wyobrażasz sobie życia? Teraz nie mogłabym żyć bez maszyny :)
 Nikogo nie nominuję, bo już wszystkie moje ulubione blogi brały w tym udział. 
Pozdrawiam :)

33 komentarze:

  1. Płaszczyk, szlafrok... jesteś wszechstronna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. Bo wykrój jest świetny. Pewnie zrobię sobie podobny, a kaptur na pewno jeszcze gdzieś wykorzystam.

      Usuń
  3. jesteś moim miSZCZem! swietny szlafrok :)
    czytam sobie te Twoje odpowiedzi a tu nagle bogracz- musiałam w googlach sprawdzić co to :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zupa gulaszowa, u mnie zawsze się mówi na to bogracz :) Coś przepysznego. Potrafię zjeść w ciągu dnia 3 talerze,albo nawet i więcej :D

      Usuń
  4. Fantastyczny szlafrok! :-) Gratuluję wyróżnień :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ohoho widzę, że i ja poniekąd zostałam wyróżnona :-) dzięki za miłe słowa! Taki szlafroczek już dawno za mną chodzi, lubię grzać się na basenach termalnych i zawsze jak tam jestem myslę: przydał by mi się szlafrok. Twój bardzo mi się podoba , bez kaptura to nie było by to! Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za oknem taka pogoda, że sama bym się chętnie teraz pogrzała na takich basenach :)

      Usuń
  6. Fajny szlafrok ;) Prosto się szyje a efekt bardzo dobry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście, szycie szlafroka to sama przyjemność :)

      Usuń
  7. Śliczny szlafrok, w bardzo ładnym kolorze:)

    OdpowiedzUsuń
  8. Rzeczywiście ten płaszcz z burdy to się tylko na szlafrok nadawał:) Świetna robota!

    OdpowiedzUsuń
  9. piękny! kolory bardzo przyjemne, wygląda na cieplutki :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dojrzała brzoskwinia swego czasu była moim ulubionym kolorem, więc tym bardziej mi się podoba :) super! :)

    swoją drogą, główka pracuje, skoro się roli z płaszcza szlafrok! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam jakoś kombinować, bo wykroju na szlafrok nie miałam. Mogłam odrysować i przedłużyć jakąś większą bluzkę, ale bym takiego świetnego kaptura wtedy nie miała :D

      Usuń
  11. Szlafrok jest wspaniały, ale i płaszcz z tego wykroju byłby świetny:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet zastanawiałam się chwilę nad uszyciem płaszcza z tego wykroju, ale kaptur przegrał z wielkim kołnierzem :)

      Usuń
  12. Śliczny szlafroczek, ja ostatnio poszłam na łatwiznę i kupiłam...

    OdpowiedzUsuń
  13. przepiękny :) szlafrok wędruje na moją listę rzeczy które muszę uszyć ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie wyszedł Ci ten szlafrok, mi flanela też ostatnio chodzi po głowie, ale raczej z przeznaczeniem na spodnie :) chociaż teraz może i na szlafrok się skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Sprytnie to wymyśliłaś z płaszczem :) bardzo przytulnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Genialny pomysł z wykorzystaniem wykroju płaszcza i bardzo ładny szlafrok wyszedł!

    OdpowiedzUsuń
  17. Pomysł wypalił na pięć. Gratulacje.:)

    OdpowiedzUsuń
  18. Swietny plaszcz... znaczy szlafrok. Milo Cie poznac.

    OdpowiedzUsuń
  19. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  20. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  21. Muszę sobie uszyć taki szlafroczek z jakiegoś cieplutkiego polaru:) Jest super!

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie wyszedł, a kolor-obłędny!

    OdpowiedzUsuń
  23. Mnie tez się bardzo podoba, aczkolwiek ja mam w kolorze miętowym, ponieważ bardziej pasuje do mojego mieszkania, w którym dominują zimne kolory. Zarówno ściany, jak i meble mają kolor zielony albo niebieski.

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.