Szary ulubieniec

 Nigdy szarości nie przykuwały mojej uwagi, a ostatnio tylko z tkaninami w takich właśnie kolorach wychodzę ze sklepów. Potem wściekam się na siebie, że nie kupiłam np. tej pięknej żółtej dzianiny z półki po lewej. Niestety już jest za późno.
 Pewnego grudniowego dnia wybrałam się na zakupy, a to z czym wróciłam już nikogo nie zdziwiło. Jednak tym razem to nie był zły wybór. Cieniutka, oddychająca, przyjemna, lekko rozciągliwa tkanina. Na początku, jeszcze zła na swój zakup wybrałam szybko byle jaki wykrój na sukienkę aby tylko kolejny kupon materiału nie zalegał mi w szafie. Ene due rike fake i padło na model 124 B z Burdy 10/2013. Nie wydał mi się zbyt ciekawy, ale niech już będzie. Bez zapału wzięłam się za krojenie, a już po pierwszej przymiarce pojawił się wielgachny uśmiech na mojej twarzy. Tak wygląda w skrócie historia sukienki dla mnie idealnej. Lekka, wygodna, pięknie podkreślająca talie i z ciekawym dekoltem. No dobra, wzorzysta lub w innym kolorze pewnie wyglądałaby lepiej, ale przez tą wygodę bije wszystkie inne sukienki w mojej szafie na głowę. Jako, że tkanina jest rozciągliwa mogłam zrezygnować z wszywanie zamka krytego, więc szycie było tylko przyjemnością.  Z czystym sumieniem mogę polecić wam ten wykrój.

 Słoneczko pięknie świeciło, spokojnie można było ściągnąć płaszczyk.

 


 

 

 Jak widać skróciłam mocno dół i rękawy, w takich długościach czuję się najlepiej.

Pozdrawiam, Suzi :)

32 komentarze:

  1. Widzę, że o podobnych porach siedzimy na blogu bo też dopiero co wrzuciłam posta :-) I bardzo fajnie że szara, można ją z wieloma rzeczami zestawić. Ja bym dodała coś fajnego na szyję do tej stylizacji. Mogłoby być właśnie coś kolorowego, choćby apaszka. Super za to z tymi żółtymi rajstopami :-)
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowy naszyjnik by się przydał, ale wychodziłam na szybko z domu i nie zdążyłam założyć ;) Apaszek niestety unikam, wyglądam w nich jakbym już całkiem szyi nie miała ;)

      Usuń
  2. Ślicznie w niej wyglądasz ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Za to szarość zrekompensowałaś sobie żółtymi rajstopami, i jest git:) Fajna sukienka, dekolt mi się niesamowicie podoba:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z czarnymi rajtkami byłoby za nudno ;)

      Usuń
  4. Super wyszła Ci ta sukienka, fajnie wygląda dekolt no i te rajstopki :) Czad!

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam! Ciekawa sukienka, wyszła Ci wspaniale. Niestety nie mam tej Burdy, a szkoda...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam :). Jeśli byłabyś bardzo zainteresowana to chyba starsze numery można zakupić na stronie Burdy.

      Usuń
  6. Super Ci wyszła :) mam ten numer Burdę ale akurat na tą sukienkę w ogóle nie zwróciłam uwagi... już wiem co będę szyć w następnej kolejności i nawet zalega mi na półce jakaś dzianinka ;) z rozmiarem nie miałaś problemu? wybrałaś taki jak zwykle bierzesz? Pozdrawiam Justyna

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O dziwo nie :) Chyba pierwszy raz mi się tak zdarzyło. Wykroiłam rozmiar 36 i dosłownie nic nie musiałam poprawiać.

      Usuń
  7. Super sukienka! Dekolt ciekawy :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Świetnie się czuje w takim dekolcie. Jest duży, ale nie trzeba uważać przy pochylaniu. że za dużo tam zza niego widać ;)

      Usuń
  8. kapitalna ta sukienka i model bardzo ciekawy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Sukienka jest świetna, dekolt też :)
    Płaszczyk jest gites :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Płaszczyk akurat pochodzi z hurtowni na Warszawskiej :)

      Usuń
    2. no żartujesz? :D
      a dawno kupowałaś?

      Usuń
    3. Ja to jeszcze w wakacje. Siostra ma kupowała szary jakoś jesienią późniejszą i jeszcze były. Takie same sprzedają też w "Centrum" na II piętrze,ale pewnie drożej.

      Usuń
  10. Dekolt ma bardzo ciekawy :) Przy szarościach można zaszaleć z dodatkami kolorowymi :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wprawdzie szary to nie mój kolor ale sukienka mi się bardzo podoba:)

    OdpowiedzUsuń
  12. ciekawie wygląda ten kształt dekoltu, żółte rajstopy są mega :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetna sukienka i ładnie na Tobie leży :-)

    OdpowiedzUsuń
  14. Szary jest wielofunkcyjny :-) Fajny fason, nie mam niestety tej Burdy...Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szary mi pasuje jako dodatek, jako jakaś wstawka w ubraniu. Gdy cały ciuch jest w takim kolorze wydaje mi się bardzo poważny i smutny. Ta sukienka jest jednak wyjątkiem :)

      Usuń
  15. Ja też chcę taką!!!! Jest świetna!

    OdpowiedzUsuń
  16. Świetna! Bardzo fajny dekolt! ja też uwielbiam taki rękawek;:)

    OdpowiedzUsuń
  17. Łał... Twoja wersja podoba mi się dużo bardziej niż burdowska. Pięknie w niej wyglądasz!

    OdpowiedzUsuń
  18. Świetna sukienka, idealna na co dzień. I bardzo podoba mi się Twój pomysł z kolorowymi rajstopami - właśnie do takich ciuchów są idealne (bo przecież nie do żółtych...)

    OdpowiedzUsuń
  19. świetnie na Tobie leży :)

    OdpowiedzUsuń
  20. Ślicznie w niej wyglądasz! Nawet nie zwróciłam uwagi na ten model, a w krótszej wersji jest naprawdę super, podoba mi się dekolt i szwy na plecach.

    OdpowiedzUsuń
  21. Śliczny krój, kocham takie dekolty przy bluzkach i sukienkach:) Bo widzisz, szarości, tak samo jak czernie, pasują do największej liczby rzeczy. Choć wiele osób narzeka, że są takie ponure, to ja myślę, że dzięki nim przynajmniej zmniejsza się problem, do czego je dopasować:)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.