Chłopska koszula

   Uwielbiam len. Latem chyba każdy darzy wielkim uczuciem tą tkaninę ;). Co tam, że się pieruńsko gniecie, w upały sprawdza się znakomicie. Tak wychwaliłam ten len przed Dawidem, że zażyczył sobie, abym uszyła mu z niego koszulę.


Wykrój znalazłam w Burdzie 6/2011. Odpowiednią tkaninę dojrzałam już przy okazji poprzednich zakupów. Dawid wybrał len w kolorze zielonym. Przygotowania poszły szybko, problemy zaczęły się później. Już przy przerysowywaniu rękawa coś mi nie pasowało. Przód i tył wydawały się być identyczne. Wykroiłam i zszyłam jednak wszystko tak jak w instrukcji kazali. Koszula okazała się być niewygodna, tak jak przypuszczałam, chodziło o rękawy. Rozmiar wykroiłam większy niż trzeba było, a gdy chciało się ręce wyciągnąć do przodu, to tkaniny z tyłu brakowało. Jednak, przy opuszczonych rękach, wydawało się jakby materiału z tyłu było za dużo. Myślałam, że źle wszyłam rękawy, więc wypruwałam i wstawiałam je na miejsce kilkanaście razy. Nic to nie dało. Otworzyłam książkę "Szyję dla siebie i rodziny", opis konstrukcji rękawa kompletnie nie zgadzał się z tym co leżało przede mną. Niestety nie miałam więcej zielonego lnu, więc próbowałam przerobić to co miałam. Poprawiłam na tyle ile się dało. Idealnie nie jest, ale koszula już nie ogranicza tak ruchów. 
   Czasami namęczę się przy szyciu tak, że mam ochotę ciucha rzucić w kąt. Jednak jak zobaczę końcowy efekt zapominam o wszystkich złościach. Tak było i w tym przypadku. Koszula przez swój ciekawy przód bardzo mi się podoba. Myślę, że Dawid też jest zadowolony.










Tkanina lniana- Jeż Igiełka
Wykorzystana ilość tkaniny- 150cm/130cm
Wykrój - Burda 6/2011 138

Koszula ulegnie jeszcze małej modyfikacji. Właściciel zażyczył sobie sznurowane wiązanie przy dekolcie. Efekt może uda mi się zaprezentować na fb.

15 komentarzy:

  1. Fajnie :) Najgorsze jest szycie facetowi z wykrojów burdy. Mam za sobą dwa kiepskie podejścia, przymierzam się jeszcze do koszuli z krótkim rękawem, i jak nie wyjdzie to odpuszczę. Nie znam się na męskich rozmiarach, wiem co to S, M, L, XL, i nic poza tym ;)) Mimo wymierzenia swojego samca miałam problem z wytypowanym rozmiarem. Ty poradziłaś sobie świetnie, koszula leży jak należy :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już sobie powiedziałam, że szyjąc dla faceta nie będę korzystała z Burdy. Szkoda moich nerwów.

      Usuń
  2. Szyłam tę koszulę, ale nie skończyłam. Też miałam z nią niezły problem. Poddałam się, ale chyba zrobię drugie podejście, bo jak widać można jeszcze ten len (u mnie biały) uratować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A jaki miałaś problem? Koszula wygląda świetnie, ale mogłaby być wygodniejsza :P

      Usuń
  3. Fajna koszula, rękawy są spoko, no i faktycznie, na upały jak znalazł! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo fajna koszula :)
    Wydaje mi się, że jest trochę za szeroka w ramionach ;)

    Może tu znajdziesz rozwiązanie problemu, który opisałaś:
    http://www.afashionablestitch.com/2010/sewing/how-to-fit-my-body-pt-i/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Jak wszyłam rękawy głębiej to narzekał, że jeszcze mniej wygodnie jest :P
      Dziękuję za link.

      Usuń
  5. Szalenie podobają mi się tego typu koszule, ta wygląda świetnie :) Wykroje z Burdy potrafią zepsuć humor niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam lniane koszule na facetach ;)

      Usuń
  6. Fajny ciuch i do tego bardzo ładnie go uszyłaś :-) Brawa za zacięcie do rozwiązania problemu rękawów :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super się prezentuje :)
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  8. Jest świetna - jesteś mistrzynią ! Super wykonanie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Skojarzyła mi się z kostiumami grup inscenizacyjnych... ale to dobrze, w końcu zawsze mają dobrze wykonaną i całkiem nieźle prezentującą się charakteryzację. Są naturalne materiały, jest moc :)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.