Inna

 Zwykle szyję z gotowych wykrojów. Czasami jednak nachodzi mnie chęć stworzenia czegoś całkiem mojego. Rozsiadam się wtedy na łóżku z kartką, ołówkiem i kubkiem cappuccino. Rysuję dopóki coś mnie nie zachwyci. Zdarza się, że przez miesiąc nic dobrego nie mogę wypocić. Jest też tak, że wszystko mi się podoba, a przecież wszystkiego nie uszyję. Na razie więcej jest tych złych pomysłów, ale już widzę, że moja wyobraźnia coraz lepiej pracuje. Najgorzej mi się kombinuje gdy mam tkaninę i muszę dobrać do niej krój. Może i naszkicuje czasami coś fajnego, ale wtedy materiał jaki mam mi nie odpowiada. Kończy się wtedy na wykroju z magazynu. Niekiedy powściekam się trochę na swoje beztalencie, ale zwykle wystarczy wtedy dzień przerwy i pojawia się wena.



 Na razie mam problem ze zrealizowaniem tego co nabazgrałam na kartce. Dlatego też wiele pomysłów leżakuje sobie spokojnie w segregatorze. Książek o szyciu i kroju mam kilka, ale czasami ciężko je rozszyfrować ;). Nie poddaje się jednak, bo tworzenie i szycie od zera kręci mnie coraz bardziej. Od stycznia uczęszczałam na kurs w Domu Kultury, a od tego miesiąca zaczynam kurs weekendowy. Jutro mam spotkanie organizacyjne (już nie mogę się doczekać). Mam nadzieje, że dużo się w tej szkole nauczę i pozwoli mi to na realizowanie moich pomysłów.
 Bluza powstała z tej samej dresówki bawełnianej co Assassyńska. Jako, że tamta się dość wyróżnia, nie chciałam aby moja była zwyczajna. Długo nie mogłam wymyślić nic ciekawego. Na początku planowałam dodać jakąś kwiecistą wstawkę, ale to nie było to. Muszę się przyznać, że do końcowego efektu przyczynił się mój tata. Podpowiedział aby zainspirować się jakąś wojowniczką. Zaczęłam przeglądać grafiki z postaciami z gier i filmów, ale tam kobiety za dużo na sobie nie mają ;). Po konsultacjach zdecydowałam się na naramienniki i spiczasty dół. Z przodu dodałam skośne cięcia, które następnie przestębnowałam. Wykrój powstał trochę na podstawie starej bluzy, trochę przy pomocy manekina. Wykrój rękawa jest z książki. Modyfikując go powstał naramiennik.
 Na zdjęciach zauważyłam, że bluza marszczy się przy biuście. Na manekinie tego nie było, a ma większe cycki ode mnie ;). Jak widać błędów trochę jest, ale i tak jestem bardzo z tej bluzy zadowolona. Jest wygodna, ciepła i ... inna.





Bluza: projekt i wykonanie własne
Tkanina: dresówka bawełniana
Zdjęcia: Dawid

33 komentarze:

  1. Jesteś genialna! Bluza rzeczywiście jest oryginalna, podziwiam za pomysł i wykonanie - ja jeszcze nie mam odwagi, żeby szyć własne projekty, a Ty idziesz jak burza - tak trzymaj! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Tu nie ma się czego bać ;). Czasami trzeba zaryzykować.

      Usuń
  2. ha jak w gwiezdnych wojnach !!! REWELACYJNA!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurcze, rzeczywiście! To już wiem na czym się wzorowałam ;)

      Usuń
  3. Super bluza! Jestem ciekawa kolejnych Twoich projektów!:) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! podziwiam :) świetnie wyszło! zdradź jaki masz sposób na dresówkę, aby nie falowała pod stebnówką :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nie zdradzę Ci sposobu, bo nawet takiego problemu nie miałam ;). Gruba i ciężka jest ta dresówka, może dlatego nie falowała.

      Usuń
  5. Super, chociaż ja chyba nie miałabym tyle odwagi na te naramienniki...:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz tyle dziwnych ubrań tworzą, że nawet ludzi na te moje naramienniki uwagi nie zwracają ;)

      Usuń
  6. Z boku bluza jak bluza, coś tam ma na rękawach. Ale jak pokazałaś się z przodu i z tyłu to normalnie szczęka mi opadła. To robi wrażenie! Świetnie to wycięcie wygląda z każdej strony, no i rękawy są superanckie! :)) Jeśli chciałabyś to ozdobić to możesz dać jakieś matowe metalowe ćwieki, byłoby jeszcze bardziej wojowniczo. Swoją drogą gratuluję pomysłowego taty :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, że się podoba. Przekażę gratulacje tacie ;) Nad ćwiekami muszę pomyśleć.

      Usuń
  7. No to teraz do siebie pasujecioe :) Fajna bluza, kojarzy mi się ze zbroją ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Świetnie ci wyszła ta bluza. Popieram Katyę- ćwieki na naramienniki!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Musisz zmontować jakąś sesję zdjęciową, żeby pokazać obie bluzy jednocześnie. Pojedynczo robią duże wrażenie, ale razem to byłby czad!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też chciałam aby były razem, ale nie ma nam kto zdjęcia zrobić :)

      Usuń
  10. Genialna, przywodzi mi na myśl modę średniowieczną, w takim bardzo pozytywnym znaczeniu tego słowa, bo bardzo lubię historię mody:) Masz talent dziewczyno!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję bardzo. Klasyczna bluza to nie jest i bardzo byłam ciekawa komentarzy. Nie spodziewałam się, że będą aż tak miłe. Zachęca to do pracy :)

      Usuń
  11. Jestem Twoją fanką! :-) Też poproszę o zdjęcia w bluzach Twoje i Dawida - będzie czadowo! :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wojownicza bluza - super! a co do pierwszego akapitu - trochę czasu i przecież wszystko możesz uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uszyć to będę mogła jak się nauczę tworzyć szablony ;) Na razie wyrysować potrafię spodnie i spódnicę. Z bluzą to męczarnia była.

      Usuń
  13. Nominowalam Cię do Liebster Blog Award, więc zapraszam do mnie po szczegóły. Jak nie chcesz brać udziału, to przepraszam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Moim zdaniem Twojej wyobraźni nic nie brakuje, bo bluza wyszła Ci kapitalnie! Świetna dzianina :-D Tak, zdecydowanie zgadzam się z przedmówczyniami, że ćwieki idealnie będą tu pasowały.

    OdpowiedzUsuń
  15. Super wyszło, fajny projekt i jak świetnie uszyte :-)

    OdpowiedzUsuń
  16. liczy się pomysł! i nie nazywaj siebie beztalenciem!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto nie przechodzi chwili zwątpienia w siebie? Ważne, że to nie trwa długo.

      Usuń
  17. Kochana, ja Ci już pisałam co myślę :)
    Obydwie bluzy zachwycają pomysłowością i wykończeniem detali. Teraz, jak zdarza nam się w jednej ławce weekendowej siedzieć, to może i uda mi się podpatrzeć jak czasami coś bazgrzesz na kartce? :D
    Skoro masz tyle pomysłów, to ja Ci szczerze życzę, żebyś jak najszybciej posiadła potrzebną Ci wiedzę i... fajnie mieć wspierającego tatę :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo fajna, na pierwszy rzut oka skojarzyła mi się z nowoczesnym (?) rycerzem :D Fajnie, że realizujesz swoje pomysły, takie uszytki cieszą najbardziej :)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.