Kolejne męskie spodenki


  To już chyba stanie się moją tradycją blogową. Co wakacje będzie pojawiał się post z uszytymi przeze mnie męskimi, krótkimi spodenkami. Te są trzecimi jakie powstały dla Dawida. Poprzednie możecie zobaczyć tu i tu. Wszystkie są szare i mają podobny krój, jednak odróżniają je od siebie zastosowane materiały i kieszenie. 



   Pierwsze spodenki były (a raczej są, bo nadal istnieją) bardzo miłe w dotyku, ale szybko się zmechaciły. Kieszenie umieściłam tam w szwach bocznych. Przy drugich wydawało mi się, że dzianina jest lepszej jakości, ale niestety też się zawiodłam. Rozchodzi się na szwach. W nich kieszenie są naszywane i stanowią element ozdobny. Najnowsze spodnie to klasyka. Długość do kolan, w pasie gumka i czarny sznurek. Pierwotnie kieszenie wyszły mi za krótkie. Po przedłużeniu sięgają do połowy uda i właściciel jest z tego powodu bardzo zadowolony. Materiał zakupiliśmy w hurtowni, wygląda solidnie i mam nadzieję, że dłużej wytrzyma w przyzwoitym stanie. 
   Wykrój zrobiłam samodzielnie. Tutaj jest instrukcja jak go wykonać. 


11 komentarzy:

  1. Bardzo fajne :) Zresztą tak jak poprzednie "modele" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne! Mój mąż wciąż czeka na swoje spodenki :) ale cierpliwy jest więc szyję sukienki, koszulki ;) dla siebie :)
    No i koszulka Modela jest mega !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja teraz więcej szyje dla innych niż dla siebie. Muszę to zmienić, bo przydałyby się jakieś nowe letnie sukienki :)
      Koszulka mega, bo dostał ją w prezencie ode mnie :D Niestety damskich nie mieli :(

      Usuń
  3. Super, ja też dla mojego przyszłego męża muszę w końcu coś uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam. Świetnie się szyje męskie ubrania. Powtarzam to za każdym razem. Jeszcze ta ich radość jak dostaną coś zrobionego specjalnie dla nich- bezcenne :)

      Usuń
  4. Super, ja też dla mojego przyszłego męża muszę w końcu coś uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, ja też dla mojego przyszłego męża muszę w końcu coś uszyć :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Równie ładnie wyszły jak poprzednie. Fajna tradycja ;-) ja jak na razie tylko jedną rzecz mojemu uszyłam i były to właśnie spodenki ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne spodenki i pięknie wykończone :-)

    OdpowiedzUsuń
  8. Zgadzam się z poprzedniczkami, też mi się podobają. Ciekawe czy mój mąż nosiłby takie...

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.