Sukienka na koniec lata


  Zawsze najfajniejsze letnie ubrania szyję na koniec wakacji. Miałam zapełnić szafę sukienkami, a przybyło mi bluzek i spodenek. Spowodowane było to pewnie tym, że tkaniny jakie posiadałam jakoś mi na tą część garderoby nie odpowiadały. Na ostatniej zakupowej wyprawie udało mi się jednak dorwać bawełnę z elastanem, która idealnie nadała się na sukienkę.

   Projekt jest mój własny. Góra powstała z przemodelowanej bluzki podstawowej. Z tyłu dla udziwnienia zrobiłam wycięcia. Dół to połówka koła. Aby nie było tak delikatnie granatowy zamek pozostawiłam na widoku. 


   Bardzo lubię sukienki o tym kroju, ale tutaj główną rolę odgrywa jednak wzór na tkaninie. Uwielbiam tą sukienkę. A Wam jak się podoba? 



14 komentarzy:

  1. Jest idealna, ładny materiał i krój. Bardzo podobają mi się plecy, zarówno wycięcia, jak i zamek i kształt dekoltu. Cud miód ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no - śliczny akcent na koniec wakacji :) Nic dziwnego, że uwielbiasz tą sukienkę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wzór - cudo!
    Parę sezonów temu szalałam na punkcie porcelany malowanej na niebiesko, ale nigdzie nie mogłam znaleźć materiałów, nawet sklepowych ciuchów z tym motywem. Fajnie, ze udało Ci się upolować coś w tym klimacie i zrobić z tego pożytek ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. śliczny materiał i krój. aż szkoda że lato się kończy ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Podoba mi się ta sukienka, szczególnie wzór na tkaninie i zamek na plecach :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Podoba mi się Twoja wyobraźnia i kreatywność. Z prostej sukienki potrafisz zrobić coś oryginalnego :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super sukienka - oryginalnie to wymyśliłaś!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. bardzo ładna! interesująca jest ta tkanina :)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.