Bluzka z resztek


 Mam w domu ogromne pudło z resztkami tkanin. Wolę jednak uszyć coś z większego kawałka materiału, niż grzebać tam szukając jakiś w miarę pasujących do siebie skrawków.  Pudełko stoi i coraz bardziej się zapełnia, a prawie nic niego nie ubywa. Zaczął się problem z jego domykaniem, więc postanowiłam w końcu coś z niego wyciągnąć i uszyć z tego bluzkę.


  Padło na czarno-białą bawełnę, która kiedyś była dołem od tej sukienki, a jeszcze wcześniej chyba jakimś bieżnikiem na stół. Bluzka jest więc jej trzecim żywotem. Kolejnym wykorzystanym materiałem jest len, który pozostał mi po szyciu tej sukienki.
  Na szczęście kawałki nie były bardzo małe. Góra bluzki i rękawy są z bawełny, a od talii zaczyna się gładki, biały len. Skorzystałam z wykroju na bluzkę podstawową. Wszystko by było ok, gdyby nie to, że chyba pomyliłam wykroje na rękaw. Musiałam wziąć jakiś stary kombinowany, bo nie leży tak jak w poprzednich ubraniach do szycia których go wykorzystywałam. Zdziwiłam się, że mimo to bluzka jest wygodna. Dzięki swojej kolorystyce pasuje mi do większości rzeczy z szafy. Minusem może być jeszcze jej gniotliwość, ale wolę to niż się pocić w czymś sztucznym.


12 komentarzy:

  1. Świetna jest! super efekt! Ja też często zostawiam wszystkie resztki po szyciu ubrań bo jeszcze się mogą przydać:-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zwykle zostawiam i te najmniejsze, a potem się dziwię, że nigdzie mi się nie mieszczą ;).

      Usuń
  2. Super pomysł, do tego świetnie wygląda;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetnie wyszła ;) rewelacja!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chyba nigdy niczego nie uszyłam z żadnych resztek (nie mam wyobraźni). Ja to muszę mieć minimum półtora metra płachty, żeby mieć pewność, że się zmieszczę ;-)
    Twoja bluzka fajna, może i ja wreszcie rozwinę resztkową wyobraźnię ;-)
    Nie wiem, czy sobie opisujesz części wykrojów, ale ja na każdej piszę, jaki numer i jakie poprawki wprowadzałam, i to się bardzo sprawdza. Np. że zwęziłam ramiona o ileś tam albo obniżałam zaszewkę, albo poszerzałam w talii, lub powiększałam dekolt, itp.Te same uwagi piszę sobie na każdej części, bo często mam po 3-4 wersje jednego wykroju i pogubiłabym się, który element jest do której wersji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też zdecydowanie lepiej szyje się z większych kawałków materiału, ale od czasu do czasu właśnie dobrze przećwiczyć wyobraźnię ;)
      Opisuje zwykle tylko jeden element wykroju i teraz widzę, że to nie jest dobry sposób. Zrobię chyba porządki w szablonach i postaram się wszystko dokładniej opisać.

      Usuń
  5. Bardzo fajna :) sprawia wrażenie jakbyś nałożyła warstwowo, krótszą na dłuższa ;) super wpasowalas ja w ten look!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję. Nawet nie pomyślałam, że może to tak wyglądać ;)

      Usuń
  6. Fajny pomysł na bluzkę, dodatkowo wygląda jak warstwowa i... pewnie miejsca w pudle więcej od razu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładna bluzka i ciekawy pomysł na wykorzystanie resztek :)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.