Damska bluza kombinowana


Kto nie lubi spędzać chłodnych wieczorów w wielkich i ciepłych bluzach? A najlepsze są chyba te zabrane z szaf swoich facetów. Miękkie w dotyku, niekrępujące ruchów i lekko przydługie. Uwielbiam takie i dlatego uszyłam bluzę damską, ale zawierającą wszystkie wymienione wyżej cechy.
W pewnej hurtowni w Częstochowie kupiłam przecudowną dresówkę. Z jednej strony szara, z drugiej niebieska z meszkiem. Obie mega przyjemne. Nie miałam pojęcia, która z nich jest tą prawidłową, więc przeprowadziłam test. Tarłam, prałam wielokrotnie i nic się nie działo. Skoro tak, to dlaczego nie wykorzystać obu stron?

Żeby mi czasami to szycie zbyt szybko nie poszło, to posiedziałam sobie nad konstrukcją. Jeśli przyjrzycie się zdjęciom to zauważycie, że góra przodu od tyłu nieco się różni. Otóż Zuzia wymyśliła sobie, że rękawy z przodu będą wycięte jak kimonowe, a z tyłu wszyje te klasyczne z główką. Nie miałam pojęcia co z tego wyjdzie, ale zaryzykowałam. O dziwo się udało. Obawiałam się, że rękawy mogą się na przykład trochę przekręcać, ale nic z tych rzeczy. Aby dołożyć sobie jeszcze więcej pracy, pocięłam szablon na jeszcze więcej elementów. W szwach z przodu umieściłam kieszenie, a właściwie to jedną wielką kieszeń- kangurka ( wszywałam po raz pierwszy :). Ściągacze skradłam ze starej bluzy, w której już nie chodzę.
Pogodę mamy taką, że kolorowa bluza wyszła na zdjęciach zbyt ponuro.

5 komentarzy:

  1. Wygląda super, ma bardzo ładne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  2. jaka masa kombinacji:D ile pracy trzeba było w ta bluzę włożyć. Dobra robota :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Boska jest ta bluza :) a tył mega ciekawie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  4. Wow, jestem pod wrażeniem! Konstrukcyjnie niełatwe wyzwanie, a i pozszywać to wszystko i jeszcze ta kieszeń - super, podziwiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ale żeś pocięła ten wykrój... Mnie też się czasem zdarza ale nie aż tak...chyba ;-) Bardzo fajna, wygodna bluzo-tunika ;-)

    OdpowiedzUsuń

@Suzospiracje na INSTAGRAM

Obsługiwane przez usługę Blogger.